Jak wyspę Macquarie oczyszczono z królików, szczurów i kotów

Historia oczyszczania wyspy Macquarie z królików, szczurów i kotów jest zwykle opowiadana jako czyste zwycięstwo ochrony przyrody: szkodniki zostały otrute, wyspa wróciła do zdrowia, napisy końcowe. Prawda jest dziwniejsza i o wiele bardziej pouczająca. Oczyszczenie tej zielonej plamki na Oceanie Południowym zajęło dwa stulecia błędów, jedną katastrofę spowodowaną dobrymi intencjami, flotę helikopterów, wirus i cztery psy, które przeszły odpowiednik dwukrotnego okrążenia Ziemi. I o mały włos nie skończyło się to klęską w sposób, który do dziś spędza sen z powiek ekologom.

Jak oczyszczono wyspę Macquarie z królików, szczurów i kotów — wietrzne subantarktyczne zbocza porośnięte turzycą z kolonią pingwinów królewskich na dole

Kluczowe fakty

  • Wyspa Macquarie leży około 1500 km na południe-południowy zachód od Tasmanii i w 1997 roku stała się miejscem Światowego Dziedzictwa UNESCO.
  • Futerkowe szkodniki przybyły z łowcami fok od 1810 roku; utracono dwa endemiczne gatunki ptaków — papugę Macquarie (około 1890 r.) i kureczką Macquarie.
  • Koty wytępiono do 2000 roku, jednak populacja królików eksplodowała wówczas do około 130 000 osobników, powodując w 2006 roku osunięcie ziemi w Zatoce Lusitania.
  • Plan eliminacji królików, szczurów i myszy za około 25 mln dolarów australijskich realizowano w latach 2007–2014.
  • Calicivirus uwolniony w lutym 2011 roku zabił 80–90% królików, po czym zimą przeprowadzono lotnicze zrzucanie trutki; w kwietniu 2014 roku wyspę ogłoszono wolną od szkodników.

Krótko mówiąc: Wyspa Macquarie, subantarktyczne miejsce Światowego Dziedzictwa UNESCO, była oczyszczana z królików, szczurów i kotów przez dwa stulecia wysiłków. Wcześniejsze usunięcie kotów okazało się błędem — populacja królików eksplodowała. Plan za około 25 mln dolarów australijskich, oparty na trzech metodach — calicivirus, lotniczym zrzucie trutki i psach wykrywających — zakończył zadanie, a w kwietniu 2014 roku wyspę ogłoszono wolną od szkodników.

Jedna wyspa, trzech najeźdźców — i dlaczego cały świat to obserwował

Jak wyspę Macquarie oczyszczono z królików, szczurów i kotów

Wyspa Macquarie leży 1500 kilometrów na południe-południowy zachód od Tasmanii, mniej więcej w połowie drogi do Antarktyki — wąski grzbiet terenu o długości około 34 km i szerokości zaledwie 5 km, smagany przez wiatr niemal każdego dnia roku. Jest tak niezwykła pod względem geologicznym, że w 1997 roku UNESCO wpisało ją na Listę Światowego Dziedzictwa: to jedyne miejsce na Ziemi, gdzie skały z płaszcza ziemskiego, normalnie zalegające sześć kilometrów pod dnem morskim, są aktywnie wynoszone ponad powierzchnię oceanu.

Na tym grzbiecie żyją jedne z najgęstszych kolonii ptaków morskich i fok na świecie — setki tysięcy pingwinów koroniastych i królewskich, słonie morskie, albatrosy, burzykowce. Dla większości z nich nie ma innego miejsca. Gdy ekosystem wyspy zaczął się załamywać, stawką nie był interes lokalny. Był to sprawdzian, na który świat ochrony przyrody nie mógł sobie pozwolić nie zdać.

Szkodniki nie dopłynęły same — przynieśli je łowcy fok

Na Macquarie nie ma żadnego futerkowego ssaka rodzimego. Każdy królik, szczur, mysz i kot na wyspie przybył tu za sprawą ludzi, a ślad prowadzi do 1810 roku, gdy brygantyna łowiecka Perseverance natknęła się na to miejsce. Gangi, które przybyły po niej, ogołociły plaże z fok futerkowych i słoniowego tranu — a żeby wyżywić się podczas powrotów, wypuściły koty do polowania na gryzonie okrętowe oraz króliki jako żywą spiżarnię.

Szczury i myszy domowe nie potrzebowały zaproszenia. Po prostu zeszły po cumach. Pod koniec XIX wieku wszystkie cztery gatunki były już swobodne na wyspie, gdzie każdy znalazł raj bez drapieżników i naturalnych mechanizmów obronnych. Jak się okazuje, wyspa, która rozwinęła się bez jednego ssaka lądowego, nie ma żadnego sposobu na radzenie sobie z czterema naraz.

{IMAGE_2}

Dwa ptaki, których Macquarie nie odzyska nigdy

Większość relacji przemilcza cenę dla świata zwierząt — kilka liczb, żadnych nazw. A powinny być nazwy. Dwa unikalne gatunki ptaków zniknęły z Macquarie na zawsze, a każdy miał własną tożsamość naukową.

Papuga Macquarie (Cyanoramphus novaezelandiae erythrotis), zielono-karmazynowy krewny nowozelandzkich papug czerwonogłowych, była ostatnio notowana około 1890 roku. Kureczka Macquarie (Gallirallus philippensis macquariensis), podgatunek kureczki rdzawolicej o skłonnościach do nielotności, znikła w tym samym okresie. Oto szczegół, który warto zapamiętać: papuga żyła obok kotów przez dziesięciolecia. Tąpnęła dopiero po przybyciu w latach 70. XIX wieku królików i introdukowanych weka, które zniszczyły pokrywę roślinną. Innymi słowy, nie był to jeden winowajca — była to ich kombinacja. Ta lekcja powróciła do wyspy stulecie później.

Czy usunięcie najpierw kotów naprawiło sytuację? Wręcz ją pogorszyło

W latach 80. szkody były niezaprzeczalne, a zarządcy przystąpili do walki z najbardziej oczywistym sprawcą. Dzikie koty zabijały szacunkowo 60 000 ptaków morskich rocznie, więc kampania strzelecka w latach 90. doprowadziła do wytępienia ostatniego kota w roku 2000. Wyraźny sukces — na papierze.

To, co nastąpiło potem, jest najważniejszą i najmniej opisywaną częścią całej historii. Gdy koty znikły, a stary program kontroli z użyciem myksomatozy tracił skuteczność, populacja królików eksplodowała. Uwolnione od drapieżnika, który pożerał ich pisklęta, króliki osiągnęły liczebność około 130 000 osobników i wyżarły wyspę do gołej ziemi. Strome brzegi wybrzeża, niegdyś osłonięte kępami traw turzycowych, zamieniły się w błoto. W 2006 roku ogromne osunięcie ziemi w Zatoce Lusitania pogrzebało część kolonii pingwinów.

To nie był pech. Badanie z 2009 roku pod kierunkiem ekologa Dany Bergstrom, opublikowane w Journal of Applied Ecology, wyłożyło to wprost: usunięcie jednego gatunku inwazyjnego bez usunięcia pozostałych wywołało kaskadę, która zdewastowała miejsce Światowego Dziedzictwa. Ekolodzy nazywają to zjawiskiem uwolnienia mezodrapieżnika lub ofiar. Macquarie stała się właśnie najdroższym przykładem z podręcznika.

Jak oczyszczono wyspę Macquarie z królików, szczurów i kotów — plan za 25 milionów dolarów australijskich z trzema metodami

Katastrofa wymusiła zmianę strategii: tym razem uderzyć we wszystko naraz. W 2007 roku rządy australijski i tasmanijski przeznaczyły łącznie około 25 mln dolarów australijskich na siedmioletni plan eliminacji królików, szczurów i myszy jednocześnie. Stał się on wówczas największą tego rodzaju akcją wytępienia szkodników na wyspie, jaką kiedykolwiek przeprowadzono.

Strategia opierała się na trzech narzędziach, wdrożonych kolejno. Po pierwsze, w lutym 2011 roku zespoły uwolniły calicivirus króliczej choroby krwotocznej (RHDV), który przetoczył się przez nory i w ciągu tygodni zabił szacunkowo 80–90% królików. Po drugie, w ciągu następnej zimy helikoptery rozsiały trutkę brodifakum po całej wyspie — dosłownie każdym metrze kwadratowym — aby dobić ocalałe króliki i wytępić szczury z myszami w jednym skoordynowanym natarciu. Celowy wybór zimy: mniej ptaków krajowych w pobliżu, które mogłyby połknąć trutkę, i głodne gryzonie niemające czego jeść.

Spis najeźdźców Macquarie — liczby stojące za misją

  • ~130 000 królików w szczytowym momencie po kotach (około 2009 r.)
  • ~36 000 szczurów i ~103 000 myszy domowych na wyspie
  • ~60 000 ptaków morskich rocznie zabijanych przez koty przed rokiem 2000 (szacunek)
  • ~25 mln dol. australijskich wydanych w ramach 7-letniego projektu (2007–2014)
  • Lut. 2011 calicivirus → zima 2011 lotnicze zrzucanie trutki → ostatni królik widziany lis. 2011
  • Kwiecień 2014 — oficjalnie ogłoszono wyspę wolną od szkodników po 2,5 roku bez incydentów

Czy to naprawdę psy zakończyły zadanie? Tak

Trucizna i wirus wykonują rozbiórkę. Nigdy nie pokonują ostatniego odcinka. Po zrzucie trutki nieznana garstka zwierząt zawsze przeżywa gdzieś na 12 800 hektarach urwisk, jaskiń i traw turzycowych — a jeśli przegapiona zostanie nawet jedna para rozrodcza, cały projekt kończy się niepowodzeniem.

Więc ostatnia faza należała do psów. Mały zespół przewodników pracował ze springerami angielskimi i labradorami wytrenowanymi do wietrzenia królików i gryzoni, a przez lata finalizacji oni i ich psy pokonali pieszo około 90 000 kilometrów — dwa okrążenia Ziemi — przemierzając wyspę od krańca do krańca, nie raz, lecz wielokrotnie. Psy znajdowały duchy, które ominęły helikoptery: ostatnich kilku dorosłych królików i jeden miot szczeniąt przeoczony podczas wcześniejszej kampanii. Ostatni królik był widziany w listopadzie 2011 roku. Potem psy chodziły dalej i niczego nie znalazły. Co było dokładnie celem.

Czy wyspa Macquarie jest naprawdę wolna od szkodników — i co powróciło?

W kwietniu 2014 roku, gdy przez dwa i pół roku nie wykryto żadnego królika, szczura ani myszy, kierownik projektu Służby Parków Tasmanii Keith Springer ogłosił wyspę oficjalnie wolną od szkodników. Odbudowa, która nastąpiła, przerosła oczekiwania nawet największych optymistów.

Dr Aleks Terauds, kierownik programu w Australijskiej Dywizji Antarktycznej, przeszedł pieszo wzdłuż całej wyspy dekadę później. „Było niesamowite wrócić tam i zobaczyć zbocza, które niegdyś były całkowicie ogołocone przez króliki, wyglądające naprawdę zdrowo, z mnóstwem turzycy i megaziół” — powiedział. Najpierw powróciły rośliny, potem ptaki. Burzyki błękitne — które nie mogą gniazdować tam, gdzie polują szczury — odbudowały ponad 300 par lęgowych, a burzyki szare mniej więcej podwoiły się do około 200 par. W 2016 roku BirdLife International odnotował poprawę statusu ochrony kilku taksonów ptaków morskich Macquarie — rzadka dobra wiadomość na globalnej Czerwonej Liście.

Więc szczęśliwe zakończenie? Niezupełnie — i pojawia się H5N1

Właśnie gdy ptaki morskie Macquarie nabierały sił, nowe zagrożenie nadleciało z wiatrem. Wysoce zjadliwy szczep H5N1 ptasiej grypy dotarł na obszar subantarktyczny w latach 2023–2024, potwierdzony na Bird Island na Georgii Południowej, następnie na Wyspie Marion we wrześniu 2024 roku i u martwych słoni morskich na Crozet i Kerguelen. Wirus, który zabija tysiącami pingwiny, albatrosy i wydrzyki, krąży teraz właśnie w regionie, gdzie leży Macquarie.

Dzisiejsza obrona Macquarie to nudna, nieustępliwa biosekurność — a szkodniki nigdy w pełni nie znikły z mapy ryzyka. Psy wykrywające gryzonie i rygorystyczna kontrola ładunków sprawdzają każdy statek i kontener, który dotyka wyspy, bo jedna ciężarna mysz, która się przemyci, może z dnia na noc zniszczyć dwie dekady pracy i 25 milionów dolarów. Misja nie polega już na naprawianiu wyspy. Polega na tym, żeby nigdy więcej nie było potrzeby jej naprawiania.

Mity a dowody

Powszechne przekonanie Co pokazują dowody
„Po prostu otruli szkodniki i wyspa się odrodziła.” Faza z trucizną trwała jedną zimę; cały projekt zajął siedem lat i potrzebował wirusa, lotniczego zrzutu trutki i lat psich patroli, żeby się udać.
„Usunięcie kotów naprawiło problem ptaków morskich.” Wręcz odwrotnie — gdy koty znikły, króliki eksplodowały do ~130 000 i ogołociły wyspę, powodując osunięcia ziemi, które pogrzebały pingwiny (Bergstrom i in., 2009).
„Żadne zwierzęta krajowe nie ucierpiały przy ratowaniu wyspy.” Część ptaków krajowych zginęła od trutki; zarządcy uznali krótkotrwałą stratę za wartą długoterminowego ratunku. Nie ma wytępienia bez kosztów.
„Macquarie jest teraz bezpieczna, zadanie wykonane.” Jest wolna od szkodników, ale nie od zagrożeń — H5N1 w strefie subantarktycznej i ciągłe ryzyko ponownej inwazji oznaczają, że biosekurność nigdy nie ustaje.

Krótko mówiąc: Wyspa Macquarie została oczyszczona z królików, szczurów i kotów przez jednoczesne uderzenie we wszystkich najeźdźców — calicivirus, wyspowe lotnicze rozsiewanie brodifakumu i lata przeszukiwań przez psy węszące — po tym, jak wcześniejsze usunięcie samych kotów przyniosło katastrofalne skutki. Wyspa jest teraz największą udaną akcją wytępienia tego rodzaju na świecie, ale jej obrona po cichu przesunęła się z usuwania szkodników na trzymanie ich — i nowego wirusa — z dala na zawsze.

Źródła i uwagi

  • Australijski Program Antarktyczny / Australijska Dywizja Antarktyczna — „Zadziwiające odrodzenie wyspy Macquarie, dziesięć lat później” (2024); cytat od dr. Aleksa Teraudsa
  • Służba Parków Tasmanii — Raport ewaluacyjny, Projekt wytępienia szkodników na Macquarie Island (2014)
  • Departament Zmian Klimatu, Energii, Środowiska i Wody — Plan wytępienia królików i gryzoni na Subantarktycznej Wyspie Macquarie (2007)
  • Bergstrom, D. i in. — „Pośrednie skutki usuwania gatunków inwazyjnych niszczą wyspę Światowego Dziedzictwa”, Journal of Applied Ecology (2009)
  • BirdLife International (2016) aktualizacje statusu na Czerwonej Liście; Australian Geographic, „Macquarie Island ogłoszona wolną od szkodników” (2014)
  • Nature Communications (2025) i Departament Leśnictwa, Rybołówstwa i Środowiska (Afryka Południowa) — rozprzestrzenianie się H5N1 na subantarktycznych wyspach, 2024
Jak oczyszczono wyspę Macquarie z królików, szczurów i kotów — infografika
Jak oczyszczono wyspę Macquarie z królików, szczurów i kotów — jednym rzutem oka

Prawdziwym darem Macquarie dla reszty planety nie jest przepis na zabijanie królików. To ostrzeżenie zapisane w błocie i martwych pingwinach: na wyspie, jeśli usuniesz jednego drapieżnika i zostawisz ofiary, ofiary zjedzą cały teren żywcem. Usuń wszystkich razem albo w ogóle nie zaczynaj — ta jedna, wdrożona z trudem zasada kształtuje teraz ratowanie wysp od Galapagos po Ocean Południowy, i zapłacono za nią tutaj, na końcu świata.

Często zadawane pytania

P: Jak wyspa Macquarie została oczyszczona ze szkodników?

Przez plan za około 25 mln dolarów australijskich realizowany przez siedem lat (2007–2014), który uderzył we wszystkich najeźdźców naraz. Calicivirus uwolniony w lutym 2011 roku zabił 80–90% królików w ciągu tygodni; helikoptery rozsiały następnie trutkę brodifakum po całej wyspie tej zimy, żeby dobić króliki i wytępić szczury z myszami; wytresowane psy wykryły i wyeliminowały pozostałych.

P: Skąd wzięły się szkodniki na wyspie Macquarie?

Na Macquarie nie ma żadnych futerkowych gatunków rodzimych. Ślad prowadzi do 1810 roku, gdy brygantyna łowiecka Perseverance odkryła wyspę. Łowcy fok uwolnili koty do polowania na gryzonie okrętowe i króliki jako żywą spiżarnię, a szczury i myszy domowe po prostu zeszły po cumach. Pod koniec XIX wieku wszystkie cztery gatunki były swobodne na wyspie, która rozwinęła się bez jednego ssaka lądowego.

P: Dlaczego usunięcie najpierw kotów pogorszyło sytuację?

Dzikie koty zabijały szacunkowo 60 000 ptaków morskich rocznie, więc kampania wyeliminowała ostatniego kota do 2000 roku. Jednak gdy koty znikły i stary program myksomatozy tracił moc, króliki eksplodowały do 130 000 i wyżarły wyspę do gołej ziemi. Osunięcie ziemi w 2006 roku w Zatoce Lusitania pogrzebało część kolonii pingwinów — klasyczny przypadek uwolnienia ofiar udokumentowany przez ekolog Danę Bergstrom.

P: Czy wytępienie naprawdę się powiodło?

Tak. Po tym jak wirus i lotnicze zrzuty trutki wykonały rozbiórkę, psy wykrywające — springery angielskie i labradory — przemierzały 12 800 hektarów urwisk i traw turzycowych, węsząc za ocalałymi, ponieważ przeoczenie nawet jednej pary rozrodczej oznaczałoby klęskę projektu. Ostatni królik był widziany w listopadzie 2011 roku, a Macquarie została ogłoszona wolną od szkodników w kwietniu 2014 roku po czystych latach.


Ilustracje są generowane przez sztuczną inteligencję. Artykuł sprawdzony i zredagowany przez człowieka. Nasze standardy redakcyjne.

Comments are closed.